Znalazłeś się na mojej prywatnej wyspie grafomaństwa. Jesteś w miejscu, które z czystym sumieniem nazywam końcem internetu. Przykre?
Ależ nie! Jeśli tylko masz wystarczająco dużo odwagi, by przeżyć miliony zbłądzonych z dobrej drogi przecinków, pozbawionych sensu zdań i nietypowej (ekhm) miłości do komarów, możesz uczestniczyć w najciekawszej wyprawie literackiej Twojego życia.
To, co przeczytasz może na zawsze zmienić sposób patrzenia na świat.
Do zobaczenia!
Alex.